Ano.
Nie radze sobie... jedne rany się zabliźniają..powstają kolejne.
Lubie ten tępy ból, chociaż na chwile zapominam o moim okropnym życiu.
Chce umrzec, NAPRAWDE CHCĘ UMRZEC!!
Moja reka... :

Ano...
Niestety nie bede mogla do Ciebie pisac, bo jestem w szpitalu. Mam guza nadnercza, nie wiem jeszcze co mi beda robic. moze operacja, albo chemiterapia... Moje zycie sie wali. przez pobyt w szpitalu schudlam juz 7 kg. Ale wcale mnie to nie cieszy...Boje sie tego wszystkieo...poprostu BOJĘ.
Ta Gorsza.
Ano...
Jest otatnio bardzo źle. Czuję się straszniee. Wszystko mnie boli i na nic nie mam sił. Brzuch mnie boli i nie mam na nic apetytu. W środę ide na USG, bo doktorka coś w moim brzuchu wykrła, gdzieś koło pępka. Boję sę co z tego wyjdzie. Cwiczyc nie mogę, nie mam sił poprostu, ale i tak chudnę bo prawie nic nie jem.
Moje nogi: xD

Ta gorsza.
Ano.
Ostatnio żadziej pisze, bo nienajlepiej sobie z tym wszystkim radzę... Czuje sie fatalnie, na nic nie mam sił. W poniedziałek ide na badanie krwi...Trochę się boję bo rok temu jak byłam na tym samym badaniu to zemdlałam.. Ehh.. I wogóle czuję się taka samotna. Nie radzę sobie z tym, i moim jedym wyjściem jest ból. Bo jak się tnę, to nie musze myślec o problemach tylko o bólu...
To sobie ostatnio zrobiłam.. (widac też jeszcze blizny wcześniejszych oznak słabości...)

Ano.
Czuję się dobrze, przyzwyczaiłam się do bólu brzucha. Chudnę chyba, bo czuję corz bardziej żebra. Tylko biust stoi w miejcu ;/
Ale cuż, jestem z siebie zadowolona, chociaż to dopiero początek. : )
Płaczę ostatnio dośc często, bo martwię się o M. Mieszka na drugim końcu Poli, i miał ostatnio wypadek. Chyba nawet nie wie, że tak się martwię...
Ale cuż, przywykłam..
Ta gorsza.


wtorek, 9 lutego 2010
Licznik odwiedzin: 731
Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:
Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:
Nie ważne, jak sie nazywam, tutaj jestem Ta Gorsza. Mam 14 lat i nie nawidze siebie. Walczę ze swoim ciałem.
GG: 5517225
(mozecie pisac nawet jak jestem niedostępna, przeczytam napewno i odpiszę)